Las Zwierzyniec

W tym odcinku Przewodnika powędrujemy do serca puszczy, która niegdyś porastała wzniesienia Garbu Tenczyńskiego, poczynając od zachodnich rubieży Krakowa aż po okolice Chrzanowa. W przeciwieństwie do postrzępionego i podzielonego na drobne fragmenty Lasu Zabierzowskiego, las określany dziś mianem Zwierzyńca zachował do naszych czasów charakter rozległego, zwartego kompleksu, który wypełniony jest pamiątkami burzliwej i niezwykle urozmaiconej przeszłości.

Czytaj dalej „Las Zwierzyniec”

Kultura w lesie na wakacjach

Tym razem proponujemy wakacyjne wydanie przewodnika, a w nim… krótką relację z wyprawy pieszej z Kalwarii Zebrzydowskiej do Iwonicza Zdroju. Trasa liczyła blisko trzysta kilometrów długości i prowadziła przez mało uczęszczane fragmenty Beskidu Makowskiego i Wyspowego, a następnie przez Pogórze Wiśnickie, Pogórze Rożnowskie i północny skraj Beskid Niskiego. Po drodze puste, nieuczęszczane przez turystów ścieżki, spokojne wioski z ciekawymi zabytkami, pola i łąki z wspaniałymi widokami oraz rozległe lasy. A w lasach – oczywiście kultura, o której opowiada zamieszczona w dalszej części wpisu fotorelacja.

Czytaj dalej „Kultura w lesie na wakacjach”

Las Zabierzowski i okolice

Las Zabierzowski jest największym po Puszczy Niepołomickiej kompleksem leśnym położonym w bezpośrednim sąsiedztwie Krakowa. W zamierzchłych czasach tworzył on jedną całość z prastarą puszczą porastającą wzgórza Garbu Tenczyńskiego. Później musiał ustąpić w wielu miejscach pod naporem akcji osadniczej, która dała początek podkrakowskim miejscowościom takim, jak Balice, Burów, Aleksandrowice i Kleszczów. W XV wieku, kiedy wykarczowano leżący w pobliżu Kleszczowa wielki las o nazwie Chełm, Las Zabierzowski został ostatecznie oderwany od puszczańskich mateczników w zachodniej części Garbu. Końcowym efektem długich zmagań Lasu z osadnikami są jego współczesne granice: postrzępione, nieregularne, pełne wyrw i enklaw zajmowanych przez tereny rolnicze i zabudowę.

Czytaj dalej „Las Zabierzowski i okolice”

Las Wolski

Tego miejsca w naszym Przewodniku nie mogło zabraknąć. W końcu Las Wolski to ulubione miejsce wypoczynku Krakowian, jedna z największych osobliwości bezpośredniej okolicy naszego miasta. (…) która będąc położona niezwykle malowniczo, na wzgórzach, ponad wstęgą wijącej się Wisły, jest jednym z największych parków w Polsce. Parkiem dodajmy na tyle dużym, że można w nim bez problemu zabłądzić tak, jak błądzi się czasem w prawdziwym lesie. Długa lista atrakcji Lasu Wolskiego obejmuje Romantyczne wąwozy Skał Panieńskich, zaciszne aleje wśród gęstwiny świerków, modrzewi, sosen i jodeł, obszerne polany z rozległym widokiem (…), strome zbocza pokryte zwartym lasem buków, brzóz i dębów, prześliczne zagajniki, dzikie jary pełne śpiewu ptaków i leśnego uroku*. I oczywiście, chciałoby się od razu uzupełnić autora przedwojennego przewodnika, kulturę. Kulturę małą i dużą, nad wyraz urozmaiconą i niezmiernie ciekawą…

Czytaj dalej „Las Wolski”

Graniczną drogą z Podlesia do Szyc

Na łamach naszego przewodnika prezentowaliśmy już zabytki i pamiątki przeszłości, które odnaleźć można w jurajskich lasach w pobliżu dawnej granicy zaboru rosyjskiego i austriackiego. Tym razem proponujemy odwiedzenie tych miejsc w trakcie jednej, nieprzerwanej wędrówki. Nasza trasa będzie prowadziła śladem dawnej drogi granicznej, z Podlesia i leśnego kordonu granicznego na Ćwięku do dawnej rosyjskiej komory celnej w Szycach. Granica ma na tym odcinku blisko 50 kilometrów długości i w większości biegnie lasem. Po drodze będziemy szukać dawnych posterunków granicznych, kozackich ścieżek patrolowych, miejsc potyczek powstańców styczniowych, leśnych mogił, reliktów dawnego górnictwa i umocnień z czasów II wojny światowej. Nie zabraknie także atrakcji krajobrazowych – najpiękniejszych podkrakowskich dolinek, głębokich wąwozów, dzikich jarów, pól i łąk z rozległymi widokami. Niemal przez cały czas będzie nam towarzyszyć cisza i spokój. Graniczna droga omija niemal wszystkie miejscowości i zaledwie przez kilka kilometrów prowadzi asfaltem…

Czytaj dalej „Graniczną drogą z Podlesia do Szyc”

Lasy wokół Doliny Będkowskiej

Jest rok 1909. Archeolodzy Stanisław Czarnowski i Leon Kozłowski, późniejszy premier Polski, maszerują na naukowy rekonesans do Doliny Będkowskiej. Przeszli już obok Łabajowej Skały i źródeł Będkówki. Minęli Czarcie Wrota, gdzie czarci wabią i mamią nierozważnych, i wodospad Szum, którego biała smuga ukazuje się pośród krzewów i ziół kwitnących. Przed nimi dolina rozwarta szeroko, łąki bujne, tu i ówdzie pola pokryte zbożem; wśród nich wije się wężem swawolna Bętkówka. Opis jak na razie brzmi bardzo znajomo, nie licząc wspomnianego w relacji, a nieistniejącego już dzisiaj młyna w górnej części doliny. Ale dalej spotyka nas przykra niespodzianka. Oto w pobliżu Sokolicy, po prawej stronie doliny, (…) przy drodze, wśród lip widać duży stary budynek drewniany posterunku straży granicznej ruskiej, zwany Piła. Okazuje się, że jesteśmy w strefie nadgranicznej. Można jeszcze przez chwilę wędrować w stronę Bramy Będkowskiej i do drugiego wodospadu, zwanego Szerokim. Ale tuż za nim wielki zakręt doliny zamyka wpoprzek wysoka góra lesista; u stóp jej słupy graniczne galicyjskie tamują dalszą drogę. Aż do czasów pierwszej wojny światowej w tym właśnie miejscu w bolesny sposób przypominała o sobie historia. Dziś granic zaborczych już nie ma, ale nadal istnieje drugie, mniej sielankowe, stworzone przez historię oblicze Doliny Będkowskiej. Jednak aby je poznać, trzeba opuścić słoneczne polany i towarzystwo szemrzącego potoku…

Czytaj dalej „Lasy wokół Doliny Będkowskiej”

Wiosenne znaleziska w lasach gorenickich

Niektóre leśne zabytki najlepiej jest odwiedzać wczesną wiosną lub późną jesienią, w porze bezlistnej i bezśnieżnej, gdy las wygląda szaro i nieciekawie. W innym czasie te same miejsca, ukryte pod zaspami śniegu albo za zieloną zasłoną liści, nie pozwalają się znaleźć ani zidentyfikować. Tak jest na przykład z kilkoma ciekawymi zabytkami leżącymi w lasach Kochman, Brzezie i Bór na południe od Gorenic.

Czytaj dalej „Wiosenne znaleziska w lasach gorenickich”

Lasy między Dębnikiem, Siedlcem i Doliną Racławki

Znad karmelitańskiej Eliaszówki wędrujemy na wschód, do następnej pięknej doliny jurajskiej, którą płynie wartka niczym górski potok Racławka. Lasy, które nas otaczają, leżą już co prawda poza obrębem kamiennego muru pustelniczej wielkiej klauzury, jednak dalej są to w większości tereny, które niegdyś stanowiły uposażenie klasztoru w Czernej.

Czytaj dalej „Lasy między Dębnikiem, Siedlcem i Doliną Racławki”