Lasy wokół Wysowej i Uścia Gorlickiego, część trzecia

Czas na ostatnie już spotkanie z lasami zachodniej części Beskidu Niskiego. Wędrówka, jak na pożegnanie przystało, będzie smutna i nostalgiczna. Z opisanych w poprzednim odcinku przewodnika szczytów Jawora, Lackowej i Szubienicznego Wierchu schodzimy bowiem w doliny, aby odwiedzić miejsca po trzech nieistniejących osadach. Przed nami dawne łemkowskie Czertyżne, osada Marysin i zalana przez wody sztucznego jeziora Klimkówka.

Czytaj dalej „Lasy wokół Wysowej i Uścia Gorlickiego, część trzecia”

Lasy wokół Wysowej i Uścia Gorlickiego, część druga

Czas na drugą odsłonę wędrówki po okolicach Wysowej i Uścia Gorlickiego. Tym razem w roli głównej wystąpią trzy beskidzkie góry: Jawor, Lackowa i Szubieniczny Wierch. Każdy z tych zalesionych szczytów ma swoje opowieści, w których historia miesza się z legendą i ludowym podaniem. Bohaterami górskiego tryptyku są pielgrzymi, świadkowie maryjnego objawienia i cudownych uzdrowień, konfederaci barscy, rozbójnicy grasujący na węgierskim trakcie i nieszczęśliwie zakochany młodzieniec, który po tragicznej śmierci błąkał się dalej po świecie jako upiór. Wyruszamy z Wysowej, najlepiej wcześnie rano, starą drogą prowadzącą przez pasmo graniczne na słowacką Cigelkę…

Czytaj dalej „Lasy wokół Wysowej i Uścia Gorlickiego, część druga”

Lasy wokół Wysowej i Uścia Gorlickiego, część pierwsza

Listopad to najlepszy czas na tematy związane z leśnymi miejscami pamięci z czasów pierwszej wojny światowej. Dokładnie rok temu na łamach naszego przewodnika pisaliśmy o cmentarzach wojskowych z czasów Wielkiej Wojny położonych na pograniczu Jury i Wyżyny Miechowskiej, w okolicach Iwanowic i Michałowic (zobacz artykuł). Dziś zapraszamy do zachodniej części Beskidu Niskiego, gdzie na kilkunastu leśnych nekropoliach spoczywają żołnierze armii austro-węgierskiej i rosyjskiej polegli podczas walk w 1914 i 1915 roku. Jest to zarazem pierwsza część leśnej wędrówki po jednym z najbardziej malowniczych zakątków polskich gór, w którym burzliwa przeszłość w szczególny sposób wpisała się w piękny, beskidzki krajobraz.

Czytaj dalej „Lasy wokół Wysowej i Uścia Gorlickiego, część pierwsza”

Kasztanowe lasy w Alpach Apuańskich

Czas na pierwszą w naszym przewodniku wycieczkę zagraniczną. Podczas wakacyjnych wojaży po Toskanii zajrzeliśmy na kilka dni w Alpy Apuańskie. Ciekawiło nas, co też mogą skrywać miejscowe lasy i jak się to ma do zabytków, miejsc historycznych i pamiątek przeszłości w naszych, rodzimych ostępach. Zapraszamy do wędrówki!

Czytaj dalej „Kasztanowe lasy w Alpach Apuańskich”

Lasy wokół Wielkich Oczu

Wielkie Oczy to dzisiaj niewielka miejscowość nadgraniczna położona w powiecie lubaczowskim, w województwie podkarpackim. Pierwsi osadnicy, którzy przybyli tutaj prawdopodobnie w XVI wieku, zobaczyli podobno w dziewiczej głuszy dwa malownicze stawy, które wyglądały jak oczy tajemniczego, leśnego stworzenia.

W XVII wieku do Wielkich Oczu przywędrowali Żydzi, którzy utworzyli dużą i prężnie rozwijającą się gminę. Na początku lat 20. XX wieku w miasteczku przyszedł na świat Cwi Orenstein. Większą część swojego dzieciństwa i lat młodzieńczych Cwi spędził w położonym ‘za lasem’ folwarku o nazwie Korczunek, dzierżawionym przez jego rodzinę od polskiego właściciela mieszkającego na stałe we Lwowie. W spisanych po latach wspomnieniach Orenstein uwiecznił wieloetniczną społeczność przedwojennych Wielkich Oczu, osadę Korczunek, leśniczówkę między Korczunkiem i Wielkimi Oczami oraz leśne ścieżki, które przemierzał wraz z przyjaciółmi w czasach dzieciństwa.  Jako dzieci i młodzieńcy wędrowaliśmy po okolicy, zbieraliśmy grzyby w lasach, zrywaliśmy orzechy, jeżyny, maliny, jabłka i inne owoce leśne, z których przygotowywano konfitury i inne przysmaki. Kąpaliśmy się w rzeczce, a pomocnice domowe prały w jej wodach 1. Był to opis świata, który już wkrótce miał bezpowrotnie zniknąć…

Czytaj dalej „Lasy wokół Wielkich Oczu”

Lasy wokół Lubaczowa

Wędrując przez lubaczowskie lasy na wschód, prędzej czy później natkniemy się na groźnie wyglądające tablice informujące o zakazie wstępu na pas drogi granicznej. Kilkanaście metrów dalej stoją już naprzeciwko siebie biało-czerwone i żółto-niebieskie słupy. Ich długa linia tworzy mocny, namacalny akcent krajobrazowy, ale stanowi też symboliczną oś miejscowej historii. Jesteśmy na pograniczu, na dawnym styku narodów i ich kultur. To właśnie dla takich miejsc zarezerwowane jest określenie `historia trudnego sąsiedztwa`. W tutejszym krajobrazie, także tym leśnym, zachowało się wiele śladów owej historii, choć ich odnalezienie wymaga większego wysiłku i większej cierpliwości, niż w przypadku opisywanych przez nas do tej pory lasów jurajskich. Większej też trzeba wyobraźni, aby na podstawie często bardzo skromnych reliktów odtworzyć bogatą, pograniczną przeszłość tych ziem. Do dalszej lektury zapraszamy zatem wędrowców wytrwałych, cierpliwych i obdarzonych wyobraźnią…

Czytaj dalej „Lasy wokół Lubaczowa”

Lasy wokół Babic

Około roku 12431 biskup krakowski Jan Prandota drogą kupna lub zamiany pozyskał od klasztoru Benedyktynek w Staniątkach dobra położone wokół Babic. W ich skład wchodziło wówczas kilka zaszytych w leśnej głuszy wsi oraz drewniany zameczek, wybudowany przy trakcie na Śląsk przez wcześniejszych właścicieli tych ziem, rycerski ród Gryfitów. W ten sposób w połowie XIII wieku powstał klucz lipowiecki – zespół dóbr, które aż do czasów rozbiorowych stanowiły własność biskupów krakowskich. Przez kilka kolejnych wieków z bogactw okolicznych lasów pełnymi garściami czerpał nie tylko biskupi dwór w Krakowie, ale także lipowiecki zamek i dwór, miejscowy browar, gorzelnia, folwark oraz włościanie z należących do klucza miejscowości. Corocznie do samego Krakowa spławiano Wisłą około 240 sągów2 drewna opałowego. Lasy dostarczały nie tylko drewna, ale również grzybów, jagód i chmielu. Lasy dębowe i bukowe również paszy dla świń w postaci żołędzi i buczyny, a polany leśne dodatkowych ilości siana3.

Czytaj dalej „Lasy wokół Babic”