Cmentarz wojskowy z pierwszej wojny światowej, mogiła z czasów zaborów i nieoznaczony grób partyzantów z 1945 r. Trzy położone blisko siebie miejsca pamięci i trzy niezwykłe historie z Lasu Bratucickiego…
Kapliczka św. Onufrego przy dębie jego imienia w Lesie Bratucickim
W samym środku Lasu Bratucickiego na północ od Brzeska stoi potężny dąb zwany Onufrym. Swoją nazwę wziął on podobno od imienia pustelnika, który miał niegdyś tu mieszkać. Pustelnicze życie było pokutą za grzechy z czasów młodości, gdy człowiek ów parał się rozbójniczym rzemiosłem. Mówi się, że karierę w tym fachu rozpoczął od zamordowania własnych rodziców.
Droga w głąb Puszczy Mędrzechowskiej od strony dawnej leśniczówki w Mędrzechowie
Puszcza Mędrzechowska na Powiślu Dąbrowskim to na pewno jedna z najmniej znanych dawnych polskich puszcz. Jej nazwa, dziś już nieużywana, na mapach historycznych dostępnych w cyfrowych archiwach pojawia się tylko jeden raz – w Atlasie Historycznym Instytutu Historii PAN. Na jednej z zamieszczonych tam map widać, że w XVI wieku puszcza ciągnęła się na południe od Wisły, od Mędrzechowa pod Szczucin.
Napotkany w środku Lasów Radłowskich mieszkaniec Borzęcina opowiada, jak to było z kamienną figurą przy drodze do Wał-Rudy. Kapliczka, bo tak mówią o niej miejscowi, stała tutaj od zawsze. Aż któregoś dnia znikła. Przepadła bez śladu. Kamień (nomen omen) w wodę. Ukradli, sprzedali, zniszczyli. Dopiero po jakimś czasie rozeszła się wieść, że figurę zabrano do renowacji. Wieś odetchnęła z ulgą. W końcu to ich „kapliczka”, z dawnego kamieniarskiego warsztatu w Borzęcinie.
Ostatnia część naszej wędrówki po lasach krakowskich prowadzi na wapienne wzgórza wokół Tyńca i Podgórek Tynieckich. Pod koniec XIX wieku autorzy Słownika Geograficznego Królestwa Polskiego opisywali ten obszar jako płaskowzgórze (…) stromo sterczące nad okolicznemi nizinami* i porównywali go do naturalnej fortecy, która od strony zachodniej broniła dostępu do dawnej stolicy Polski i strzegła przebiegających w pobliżu traktów handlowych. Do Krakowa tereny te zostały włączone dopiero w roku 1973. Do naszych czasów w miejscowym krajobrazie zachowało się wiele elementów świadczących o jego wiejskiej przeszłości. Są stare, drewniane wiejskie domy oraz rozległe przestrzenie będące pozostałością po dawnych terenach rolnych. Jest też sporo uroczysk i kompleksów leśnych, które określane są często wspólnym mianem Lasów Tynieckich.
W drugiej części wędrówki po lasach krakowskich udajemy się na prawy, południowy brzeg Wisły. Po przekroczeniu rzeki stajemy na terenie Podgórza, dawnego wolnego miasta królewskiego, założonego jednak nie przez królów polskich, ale przez cesarza austriackiego Józefa II w roku 1784, po I rozbiorze Polski. Podgórze stanowiło odrębny organizm miejski przez blisko półtora wieku, aż do roku 1915, kiedy zostało włączone ostatecznie do Krakowa i stało się jedną z jego dzielnic. To właśnie tutaj, na terenie Podgórza oraz otaczających go dawniej wsi znajdują się kolejne leśne uroczyska obfitujące w pamiątki przeszłości: Skałki Twardowskiego, Kostrze, Górka Pychowicka, Borek Fałęcki i Krzemionki.
Lasy krakowskie składają się z kilkunastu uroczysk rozrzuconych po obu stronach Wisły, od Zwierzyńca po Nową Hutę i od Podgórza po Lasy Tynieckie. Każde uroczysko posiada swoją nazwę i historię, która często sięga czasów poprzedzających wchłonięcie tych miejsc przez krakowską aglomerację. Największy z kompleksów, Las Wolski, opisaliśmy na łamach Kultury w lesie w roku 2017. Teraz wyruszamy na poszukiwanie kolejnych leśnych zabytków i miejsc historycznych. Zaczynamy od Uroczyska Sikornik, które stanowi naturalne przedłużenie Lasu Wolskiego na wschód, w kierunku centrum Krakowa.