
Cmentarz wojskowy z pierwszej wojny światowej, mogiła z czasów zaborów i nieoznaczony grób partyzantów z 1945 r. Trzy położone blisko siebie miejsca pamięci i trzy niezwykłe historie z Lasu Bratucickiego…
Cmentarz wojskowy z pierwszej wojny światowej
Cmentarz leży w zachodniej części Lasu Bratucickiego, niedaleko wsi Wrzępia. Spoczywa na nim 51 Austriaków z 32 pułku piechoty landwery i 32 pułku strzelców. Legenda mówi, że żołnierze pokłócili się podczas gry w karty, po czym w ferworze kłótni dali się zaskoczyć i pozabijać Rosjanom. Na jednym z nagrobków znajduje się tabliczka imienna ze zdjęciem poległego żołnierza Johanna Klosa (1877-1914). W ewidencji cmentarzy wojskowych z pierwszej wojny światowej cmentarz posiada numer 318. Jego projektantem był architekt Franz Stark. Cmentarz jest wpisany do rejestru zabytków (nr rej. A-92/M z 23.05.2007).





Mogiła z czasów zaborów
W głębi Lasu Bratucickiego, kilkadziesiąt metrów od drogi z Dąbrówki do Niedzielisk znajduje się mogiła z czasów zaborów. Napis na grobie mówi, że spoczywa tutaj troje Polaków, których Austriacy otruli, podając potem jako oficjalną przyczynę zgonu chorobę zakaźną. W pobliskich Niedzieliskach wciąż pamięta się o tym miejscu. Miejscowi twierdzą, że otruci Polacy byli lokalnymi działaczami patriotycznymi.





Nieoznaczony grób partyzantów z 1945 r.
Gdzieś pomiędzy tymi mogiłami, w samym środku lasu znajduje się miejsce, o którym mówi się w okolicy: „tam, gdzie leżą chłopcy”. Chłopcy to czterej młodzi ochotnicy, którzy w czerwcu 1945 r. zmierzali do leśnego obozu partyzanckiego organizacji niepodległościowej Wolność i Niezawisłość (WiN). W Lesie Bratucickim obozował w tym czasie oddział WiN „Ścigacz”, dowodzony przez plut. pchor. Stefana Kaczmarczyka ps. „Baca”. Powiadomione o tym władze komunistyczne zorganizowały obławę, która wyruszyła w nocy z 19 na 20 czerwca 1945 roku. Nie powiódł się planowany przez UB plan zaskoczenia partyzantów. Z okrążenia wyszło w dwóch grupach łącznie 35 osób, jednak na skraju lasu funkcjonariusze pojmali czterech młodych ochotników, których rozstrzelali. Pochowano ich później z różnymi datami zgonów na cmentarzu w Cerekwi. Na ich leśnym grobie podobno stał kiedyś drewniany krzyż. Dziś nie ma po nim śladu. Pozostała jedynie utrwalona w tradycji niezwykła nazwa.

Gdzie to jest?
Las Bratucicki leży na północ od Brzeska i autostrady A4 (powiat brzeski, województwo małopolskie). Współrzędne GPS opisanych miejsc:
- domniemane miejsce egzekucji partyzantów: 50.07249, 20.57203
- mogiła epidemiczna: 50.07171, 20.61597
- krzyż przydrożny: 50.07197, 20.61554
- cmentarz wojenny z I wojny światowej: 50.07771, 20.56271
Wykorzystane materiały:
- Cmentarz wojskowy nr 318 na Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Cmentarz_wojenny_nr_318_%E2%80%93_Wrz%C4%99pia [dost. 9.07.2026].
- Oktawian Duda, Cmentarze I Wojny Światowej w Galicji Zachodniej 1914-1918, Warszawa 1995, s. 343.
- Informacje z rozmów z mieszkańcami Dąbrówki i Niedzielisk.