Stary kamieniołom w Kozach

Nocą z krawędzi najwyższego poziomu starego kamieniołomu w Kozach widać ciągnące się w dal morze migoczących światełek. Za dnia stojąc w tym samym miejscu można sprawdzić wiedzę z geografii, próbując rozpoznać rozsiane na Pogórzu Śląskim i w dolinie Wisły wsie i miasteczka. Podobno przy dobrej pogodzie widać stąd fragment Krakowa. Całkiem blisko, w dole, leżą Kozy. Jeszcze bliżej, wprost u naszych stóp, rozciąga się staw, który powstał w dawnym wyrobisku.

Czytaj dalej „Stary kamieniołom w Kozach”

Zamek Wołek w Beskidzie Małym

Zamek Wołek koło Porąbki w czasach swojej świetności miał wszystko, czego można oczekiwać od porządnej, średniowiecznej warowni. Stał na wzgórzu, z którego rozciągał się widok na dolinę Soły i prowadzący w dole szlak handlowy na Węgry. Był otoczony fosą i podwójnym pierścieniem murów. Miał zwodzony most z kamiennym przyczółkiem i basztą bramną, owalny majdan, kamienną wieżę mieszkalną i własną studnię.

Czytaj dalej „Zamek Wołek w Beskidzie Małym”

Kapliczki przy szlaku na górę Gancarz

Ze stacji kolejowej w Inwałdzie na górę Gancarz w Beskidzie Małym jest niewiele ponad sześć kilometrów w dal i trochę ponad pięćset metrów w górę. Taką trasę można teoretycznie pokonać w dwie godziny. W praktyce trudno to zrobić ze względu na niezwykłe, nawet jak na warunki beskidzkie, nagromadzenie kapliczek. Na szlaku królują Matki Boże: Inwałdzka, Kalwaryjska i Częstochowska. Są też Chrystusy Frasobliwe, jeden św. Hubert i jeden bardzo staro wyglądający drewniany krzyż, zaraz na początku trasy. A ponieważ do każdej kapliczki wypada zajrzeć, a przy niektórych wręcz trzeba usiąść choćby na chwilę, robi się z tych sześciu kilometrów w dal i pięciuset metrów w górę prawdziwa wyprawa. I o tym należy pamiętać, idąc z Inwałdu na Gancarz w Beskidzie Małym 🙂

Czytaj dalej „Kapliczki przy szlaku na górę Gancarz”

„Kupiecka” kapliczka pod Leskowcem


Jedna z najbardziej niezwykłych beskidzkich kapliczek jest zawieszona na starym świerku pod przełęczą Beskidek między Leskowcem i Potrójną w Beskidzie Małym. Na metalowej tabliczce napisano, że jest ona „poświęcona ludziom przechodzącym tędy przez 200 lat na jarmark do Andrychowa z Targoszowa, Kukowa, Krzeszowa”. Potocznie mówi się o niej – kapliczka kupiecka.

Czytaj dalej „„Kupiecka” kapliczka pod Leskowcem”

Stara droga pod górą Żar

Stara droga trawersująca północne stoki góry Żar między klasztorem w Kalwarii Zebrzydowskiej i Barwałdem

Bywa czasem tak, że klasztor w Kalwarii Zebrzydowskiej i kalwaryjskie ścieżki dosłownie pękają w szwach od tłumu pielgrzymów i turystów. Na takie dni warto mieć w zanadrzu wariant awaryjny w postaci miejsca, gdzie zawsze panuje spokój i cisza. Na przykład stara droga pod górą Żar. Kiedyś prowadził tędy lokalny szlak handlowy i pielgrzymkowy, którym do Kalwarii uczęszczali pątnicy ze Śląska i dawnego księstwa oświęcimskiego. Dziś ta kręta i malownicza leśna droga jest przeważnie pusta…

Czytaj dalej „Stara droga pod górą Żar”

Fabryka pod Kamionną

Przy drewnianym kościele w Kamionnej stoi tabliczka-drogowskaz z napisem Fabryka. Takich tabliczek używa są przeważnie do oznaczania nazw ulic, ale w tym przypadku chodzi o coś więcej. Ulica prawie od razu zmienia się w gruntową drogę, która szybko znika w lesie, aby piąć się dalej mozolnie w stronę szczytu góry Kamionna. Po chwili droga zostawia po prawej stronie drewniany domek myśliwski z kapliczką św. Huberta. To jeszcze nie tu. Osiemset metrów dalej mija plac do składowania drewna i zakręca łagodnie w prawo. Po lewej widać zarastającą polankę. To tu. To jest właśnie Fabryka.

Czytaj dalej „Fabryka pod Kamionną”

Tajemnice góry Łopusze

Symboliczna mogiła ofiar katastrofy lotniczej z 2002 roku

Samolot zderzył się z górą w majowe przedpołudnie 2002 roku. Pogoda była tego dnia fatalna. Mgła, deszcz, widoczność praktycznie zerowa. Po upadku awionetka Piper 28A stanęła w płomieniach. W katastrofie zginęły cztery osoby: trzech obywateli niemieckich z firmy zajmującej się zarządzaniem centrami handlowymi oraz polska asystentka i tłumaczka jednego z nich. Cała czwórka leciała służbowo na kontrolę w Nowym Sączu.

Czytaj dalej „Tajemnice góry Łopusze”

Lasy wokół Wysowej i Uścia Gorlickiego, część trzecia

Czas na ostatnie już spotkanie z lasami zachodniej części Beskidu Niskiego. Wędrówka, jak na pożegnanie przystało, będzie smutna i nostalgiczna. Z opisanych w poprzednim odcinku przewodnika szczytów Jawora, Lackowej i Szubienicznego Wierchu schodzimy bowiem w doliny, aby odwiedzić miejsca po trzech nieistniejących osadach. Przed nami dawne łemkowskie Czertyżne, osada Marysin i zalana przez wody sztucznego jeziora Klimkówka.

Czytaj dalej „Lasy wokół Wysowej i Uścia Gorlickiego, część trzecia”