Archiwum kategorii: Lasy jurajskie

Lasy wokół Ogrodzieńca

Ogrodzieniec to niewielkie jurajskie miasteczko położone kilka kilometrów na południowy wschód od Zawiercia. Jest tutaj późnobarokowy kościół Podwyższenia Krzyża Świętego, kilka zabytkowych kapliczek oraz odnowiony niedawno i aspirujący do roli rynku Plac Piłsudskiego. Nie ma za to turystów, którzy przeważnie od razu jadą do leżącego dwa kilometry dalej Podzamcza, gdzie wznoszą się ruiny słynnego zamczyska. W powszechnej bowiem świadomości to właśnie jest Ogrodzieniec: wspaniałe orle gniazdo, jedna z największych atrakcji regionu, żelazny punkt w programie każdej wycieczki po Jurze. Potężna warownia, choć zrujnowana, jak przed wiekami rzuca cień na całą okolicę. W tym cieniu pozostają także ogrodzienieckie lasy, które do cna przesycone są atmosferą militarną. Wystarczy wspomnieć, że na kilkanaście obiektów, jakie trafiły właśnie do Kultury w lesie, zaledwie kilka można od biedy zaliczyć do zabytków cywilnych…

Czytaj dalej

Lasy wokół Babic

Około roku 12431 biskup krakowski Jan Prandota drogą kupna lub zamiany pozyskał od klasztoru Benedyktynek w Staniątkach dobra położone wokół Babic. W ich skład wchodziło wówczas kilka zaszytych w leśnej głuszy wsi oraz drewniany zameczek, wybudowany przy trakcie na Śląsk przez wcześniejszych właścicieli tych ziem, rycerski ród Gryfitów. W ten sposób w połowie XIII wieku powstał klucz lipowiecki – zespół dóbr, które aż do czasów rozbiorowych stanowiły własność biskupów krakowskich. Przez kilka kolejnych wieków z bogactw okolicznych lasów pełnymi garściami czerpał nie tylko biskupi dwór w Krakowie, ale także lipowiecki zamek i dwór, miejscowy browar, gorzelnia, folwark oraz włościanie z należących do klucza miejscowości. Corocznie do samego Krakowa spławiano Wisłą około 240 sągów2 drewna opałowego. Lasy dostarczały nie tylko drewna, ale również grzybów, jagód i chmielu. Lasy dębowe i bukowe również paszy dla świń w postaci żołędzi i buczyny, a polany leśne dodatkowych ilości siana3.

Czytaj dalej

Lasy wokół Czernichowa nad Wisłą

W Materiałach do Słownika Historyczno-Geograficznego Województwa Krakowskiego w dobie Sejmu Czteroletniego odnaleźć można krótką notatkę mówiącą o tym, że W parafii czernichowskiej (…) na pagórku jest lasek bukowy „Hełm” (…), natomiast od gruntów Czernichowa aż do Przegini, pomiędzy stawami zwanymi „Za Hełm” i „Seweryn” ciągnie się sosnowy, jodłowy i świerkowy las „Żakowiec” 1. Notatka opisuje stan z końca XVIII wieku, ale nie jest to pierwsza wzmianka o czernichowskich lasach. Sto lat wcześniej lustratorzy wizytujący dobra królewskie po burzliwych czasach szwedzkiego potopu stwierdzili krótko, ale wymownie: Bywały quondam dobre lasy przy Czerniechowie i niemałe. Teraz podczas stanowisk wojskowych znacznie rozrzedzone i uplenione2.

W wieku XIX królewskie niegdyś lasy koło Czernichowa należały już do właścicieli prywatnych. W 1857 roku miejscowy majątek zakupiło krakowskie Towarzystwo Gospodarczo-Rolnicze, z którego inicjatywy powstała w Czernichowie Szkoła Rolnicza. Od tego czasu aż do lat 60. XX wieku lasy Chełm i Żakowiec były częścią szkolnego gospodarstwa. W okresie pierwszej wojny światowej pod Chełmem kwaterował pluton austriackich saperów, którzy budowali na Wiśle drewniany most dla wojska. Pluton ten wykopał sobie odpowiednie pomieszczenia w ziemi przykrywając dach słomą i gałęziami świerkowymi 3. Obok żołnierskich kwater przemykały grupki szkolnej młodzieży, zbierające liście poziomek i ostrężyny. Liście Suszono (…) w budynku szkolnym, żeby przygotować susz na zimową herbatę dla wojska austriackiego. Liście poziomki zbierało się w lesie obok cmentarza na górze Chełm, gdyż tam było dużo poziomek. Natomiast liście ostrężyny zbierała młodzież na Dołkach. Po wysuszeniu wysyłano ziele do Krakowa, do jednostki wojskowej i Czerwonego Krzyża4.

Czytaj dalej

Lasy wokół Alwerni

Droga z alwernijskiego rynku do najbliższego lasu zajmuje nie więcej niż pięć minut. Idąc na zachód ulicą Korycińskiego, już po chwili znajdziemy się pośród gęstwiny buków, jaworów, dębów i modrzewi. Ten las to pozostałość po dawnym mateczniku, w którym na początku XVII wieku właściciel pobliskiej Poręby Żegoty, kasztelan wojnicki Stanisław Koryciński, ufundował klasztor bernardynów. Po trwającej przez wiele lat rozbudowie, w środku lasu zwanego odtąd Klasztornym powstał imponujący kompleks architektoniczny, który po dziś dzień stanowi prawdziwą ozdobę miejscowości, przyciągając każdego roku tłumy turystów i pielgrzymów.

Czytaj dalej

Wojenne cmentarze na wschodnich rubieżach Jury

W listopadowym wydaniu Kultury w lesie zapraszamy na wędrówkę po leśnych cmentarzach z I wojny światowej, położonych na pograniczy Jury i Wyżyny Miechowskiej. Siedem opisanych nekropolii stanowi miejsce spoczynku żołnierzy armii austro-węgierskiej i rosyjskiej, którzy polegli w czasie walk trwających od połowy listopada do grudnia 1914 roku. Na całym obszarze pomiędzy Krakowem i Częstochową toczyła się wówczas bitwa jurajska, w wyniku której wspomagane przez Niemców wojska austro-węgierskie zdołały zatrzymać trwającą od dłuższego czasu rosyjską ofensywę na zachód. Pamiętający tamte czasy cmentarz w Jangrocie-Cieplicach jest największą w tej części Małopolski nekropolią z I wojny – spoczywa na nim blisko 2600 żołnierzy obydwu armii. Cmentarz w pobliskim Zadrożu jest z kolei jednym z niewielu, który zachował do naszych czasów swój pierwotny układ przestrzenny. Wspólną cechą leżących dalej na wschód cmentarzy w Maszkowie, Naramie, Masłomiącej i Goszczy jest to, że w okresie międzywojennym wszystkie one miały zostać zlikwidowane w ramach tzw. akcji komasacyjnej. W realizacji tych planów przeszkodził jednak wybuch II wojny światowej…

Czytaj dalej