Archiwum autora: Piotr Rochowski

Leśne cmentarze Kultury w lesie

W specjalnym, listopadowym wydaniu Kultury w lesie zapraszamy na wędrówkę śladem leśnych cmentarzy i mogił. W naszym przewodniku opisaliśmy ich do tej pory prawie sto, od Roztocza, przez Beskid Niski i Jurę Krakowsko-Częstochowską aż po Pomorze. Spośród cmentarzy wiejskich, żydowskich i epidemicznych, mogił powstańczych i partyzanckich oraz wojennych nekropolii z czasów obydwu wojen światowych wybraliśmy miejsca, które w sposób szczególny zapadły nam w pamięć podczas leśnych eskapad i poszukiwań…

Czytaj dalej

Lasy wokół Łeby, część druga

W drugiej części wędrówki po okolicach Łeby wyruszamy do miejsc, które przez długie dziesięciolecia były tajne, pilnie strzeżone i całkowicie niedostępne dla zwykłych śmiertelników. Najpierw udamy się na zachód, w stronę Mierzei Łebskiej. W latach drugiej wojny światowej istniał tutaj niemiecki doświadczalny ośrodek rakietowy, w którym testowano pociski przeciwlotnicze oraz prototypy współczesnych rakiet balistycznych. Później odwiedzimy położone po drugiej stronie Jeziora Łebsko pozostałości punktu obserwacyjnego związanego z ośrodkiem rakietowym oraz ukryte w lesie pod Ulinią relikty dawnych niemieckich radarów. Wędrówkę zakończymy na innej mierzei, tym razem Sarbskiej, gdzie w latach powojennych istniała jednostka wojskowa, nomen omen, rakietowa.

Czytaj dalej

Lasy wokół Łeby, część pierwsza

Kultura w lesie zaprasza nad Bałtyk! Trzy kolejne miesiące spędzimy w okolicach Łeby, jednego z najbardziej znanych polskich kurortów nadmorskich.
W pierwszej części udamy się do miejsc, które położone są wprawdzie w lesie, ale ich historia i zaplanowane przez ludzi przeznaczenie związane są ściśle z morzem. Kryterium jest niecodzienne, ale w tej okolicy znajduje się kilka obiektów, które z powodzeniem je spełniają. Zacznijmy od miejsca z najdawniejszym rodowodem…

Czytaj dalej

Jeden dzień z życia Puszczy Pszczyńskiej

W drodze do nadmorskich lasów w okolicach Łeby proponujemy niezapowiedziany przystanek w Puszczy Pszczyńskiej. Wszystko za sprawą naszej czytelniczki, która wybrała się na rowerową wędrówkę po tamtejszych kniejach. O wszystkim, co zobaczyła, usłyszała i poczuła przeczytać można w tej pięknej relacji: kliknij. A tutaj trasa na mapie: kliknij.

Lasy w okolicach Kroczyc

Niektórzy mówią, że serce Jury bije właśnie tutaj, pomiędzy Kroczycami i Włodowicami, wśród skał i lasów Góry Zborów, Skał Kroczyckich, Rzędkowickich, Podlesickich i Morskich. Wapienne ostańce o fantastycznych kształtach wyglądają tak, jakby stały w tej okolicy od zawsze. Z miejscowymi lasami sprawa nie jest jednak już taka prosta. Na mapach z połowy XIX i początku XX wieku widać jedynie kilka niewielkich kompleksów, które rozdzielone są wielkimi połaciami otwartych terenów. Był to czas intensywnej eksploatacji lasów oraz rozwoju rolnictwa i hodowli zwierząt, głównie kóz i owiec. W samych tylko Podlesicach żyło ich przed wojną około 300-400. Każdego ranka „od śniegu do śniegu” zwierzęta pędzono na pastwiska, pod które zajmowany był każdy skrawek gruntu zbyt skalistego, by coś na nim uprawiać. Las nie miał w tej sytuacji większych szans na ekspansję, z trudem bronił jedynie swych poszarpanych granic.

Czytaj dalej