Lasy wokół Janowa i Złotego Potoku, część pierwsza

Lasy otaczające Janów i Złoty Potok tworzą jeden z największych kompleksów leśnych na terenie całej Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej. W przeszłości należały one w większości do majątku w Złotym Potoku, stąd określa się je często jako Lasy Złotopotockie (w różnych miejscach zapisywane wielką lub małą literą) albo po prostu Złotolasy (złotolasy). Obecnie leżą one prawie w całości na terenie gminy Janów, a ich najbardziej znaną częścią jest usytuowany w górnym odcinku Wiercicy rezerwat Parkowe, od którego rozpoczynamy naszą wędrówkę.

Uroki doliny Wiercicy

Wśród osób najbardziej zasłużonych dla rozsławienia krajobrazu tej części Jury na pierwszym miejscu wymienia się zwykle poetę Zygmunta Krasińskiego, który podczas wiosenno-letnich wycieczek w roku 1857 nadał nazwy takim miejscom, jak: Brama Twardowskiego, Diabelskie Mosty, Źródło Elżbiety czy Źródło Zygmunta.

W drugiej połowie XIX stulecia do doliny Wiercicy zaczęli także zaglądać pionierzy rodzącej się w tamtym czasie turystyki i krajoznawstwa. Ich opisy i relacje pełne są zachwytów i romantycznych uniesień, utrzymanych w charakterystycznej dla tamtej epoki stylistyce.

Pisano zatem, że okolice Złotego Potoku należą do najpiękniejszych rejonów Polski, a pod względem swoich uroków mogą z powodzeniem równać się z Doliną Prądnika i Ojcowem. Góry wyniosłe, bukowe i świerkowe lasy, domy leśników, młyny, tartaki, kląby ogrodowych kwiatów, altany dla wypoczynku spacerujących i wreszcie śród olbrzymiego lasu porosłe krzakami górzyste ustępy, na których co lato czerwieni się kobierzec malin, poziomek i jeżyny, tworzą nieskończony szereg szczegółów, składających dolinę potocką i jej otoczenie (Chłopicki 1874: 134). Nie trzeba zatem dalekich i kosztownych robić wędrówek po obczyźnie, bo macie u siebie widoki godne aby je mistrzowski pęzel lub rylec stokroć powtórzył, a kto choćby raz zwidził Złoty Potok, temu jego piękności na zawsze utkwią w pamięci (Wiślicki 1850: 7).

Diabelskie Mosty, ilustracja do relacji z wędrówki doliną Wiercicy, zamieszczonej w Tygodniku Ilustrowanym w roku 1874 (polona.pl)

Relacje publikowane w poczytnych periodykach, takich jak Biblioteka Warszawska i Tygodnik Ilustrowany, odniosły zamierzony skutek. Na przełomie XIX i XX wieku okolice Złotego Potoku stały się popularnym i modnym celem wycieczek. Liczba odwiedzających zwiększyła się od r. 1903, skutkiem ulepszenia komunikacyi. (…) Wybudowano w tym czasie szosę, która łączy Potok ze st. Myszków i przecina cały majątek aż do szosy Częstochowsko- Koniecpolskiej, co umożliwiło komunikacyę samochodową i rowerową (Pierwszy Przewodnik…).

Właściciele majątku złotopotockiego, Raczyńscy, w trosce o bezpieczeństwo i komfort wycieczkowiczów zlecili budowę ścieżek spacerowych, mostków i altan. Przewodnik z 1909 roku zaleca zwiedzanie źródeł Wiercicy, Bramy Twardowskiego, Diabelskich Mostów, szwedzkich okopów (grodzisko Osiedle Wały), skały z kapliczką, skały z krzyżem oraz grot i jaskiń. Autorzy przewodnika zapewniają, że Zarząd dóbr robi wszelkie ułatwienia zwiedzającym; w tym celu służba leśna ma polecone udzielać potrzebnych wskazówek i pomocy (tamże).

Jaskinia w Złotym Potoku, grafika Juliana Cegielskiego z lat 1853-1868 (polona.pl)

Najbardziej malownicze miejsca padły wkrótce ofiarą zjawiska, które dzisiaj nazwalibyśmy nadmierną presją turystyczną. Ale i w tamtych odległych czasach i sielskich warunkach zakątki te były nawiedzane przez nas i rozliczne rzesze tzw. letników, ściągające tu ze wszystkich okolicznych miast i miasteczek. Letnicy stali się później taką plagą, że tylko jedną część lasu specjalnie im przeznaczono. Gęsto tam było od hamaków i samowarów, a w następstwie śmieci i papierów (Umiastowska 1997: 19).

Sytuacja zmieniła się w okresie międzywojennym, kiedy hrabia Karol Raczyński założył rezerwat Parkowe (1934 r.) i wprowadził ograniczenia w dostępie do najcenniejszych fragmentów doliny. Pod koniec lat dwudziestych wstęp na chroniony teren dozwolony był już wyłącznie za specjalnym pozwoleniem.

Źródło Zygmunta w okresie międzywojennym (https://www.nac.gov.pl/)

Osiedle Wały

Najstarszym leśnym zabytkiem doliny Wiercicy są pozostałości grodu wznoszącego się niegdyś na wzgórzu, na prawym (wschodnim) brzegu Wiercicy, około 2 km na południowy zachód od Złotego Potoku. Osiedle Wały, bo taką nazwę nosi grodzisko, należy do największych tego rodzaju obiektów w Małopolsce. Przyjmuje się, że istniejący tutaj gród powstał w VIII wieku i był zamieszkany w dwóch fazach, plemiennej i wczesnośredniowiecznej, w okresie od VIII do XII wieku. W okresie plemiennym pełnił on prawdopodobnie rolę ważnego, ponadlokalnego ośrodka władzy oraz kultu religijnego. Do naszych czasów przetrwały doskonale zachowane wały grodziska. Miejscowa ludność nazywa to miejsce szwedzkimi okopami. Grodzisko jest wpisane do rejestru zabytków (nr A/247) i leży na terenie rezerwatu leśnego Parkowe.

Wał „dużego” podgrodzia, widok z wału w kierunku pd.-zach.

Przy budowie grodu wykorzystano naturalne walory obronne wzgórza, które od zachodu przechodzi w skalny cypel, zakończony przepaścią opadającą do doliny Wiercicy. Całość założenia składała się z trzech części oddzielonych wałami zbudowanymi z ziemi, kamieni i drewna (gdzie indziej: obwałowania grodu były zbudowane z drewna i dużych kamieni wapiennych, a konstrukcję tę okrywał płaszcz z glinki lessowej, itjura.pl).

Majdan „dużego” podgrodzia

W zachodnim, najbardziej niedostępnym fragmencie wzgórza znajdował się tzw. gródek, który pełnił funkcję centrum administracyjnego (siedziba władcy) i religijnego (miejsce kultu). Gródek miał kształt zbliżony do elipsy o średnicy około 45 m. Od wschodu i południowego wschodu przylegały do niego dwa podgrodzia (większe, o owalnym kształcie oraz mniejsze, o kształcie wydłużonym). Każde z nich było otoczone oddzielnym wałem, a od gródka oddzielała je dodatkowa fosa i wał. W ten sposób utworzyły się niejako trzy pierścienie wałów, które od południa zamknięte były poprzeczną fosą i jeszcze jednym wałem, wzmocnionym od wewnątrz drzewem i kamieniami. Wejścia znajdowały się w narożnikach wałów(janow.pl). W artykule na portalu itjura.pl znajduje się informacja o jeszcze jednym, trzecim podgrodziu, przylegającym do gródka od północy (Po północnej stronie całego założenia, poniżej poziomu gródka i centralnego przedgrodzia rozciąga się obszar jeszcze jednego przedgrodzia z ledwo widocznym zarysem niskiego wału, kończącego się przy skałach ostańca, u podnóża gródka).

Wał gródka od strony „dużego” podgrodzia

Przyjmuje się, że w okresie plemiennym na terenie grodu mogło mieszkać kilkaset osób. Na podgrodziach stały drewniane domy mieszkalne i budynki gospodarcze, usytuowane w podobny sposób jak w Biskupinie. W wewnętrznym podgrodziu mieszkała prawdopodobnie starszyzna plemienna, a w podgrodziu zewnętrznym reszta mieszkańców. (…) W osiedlu hodowano zwierzęta i uprawiano orkisz prymitywną formę pszenicy (janow.pl). Prawdopodobnie wraz ze zwiększeniem się liczby mieszkańców i rozwojem rolnictwa, mieszkańcy Osiedla Wały na terenie wykarczowanym powyżej obecnej pstrągarni założyli nową osadę o charakterze otwartym.

Gródek
Skała ze „studnią” przy gródku
Starodrzew na gródku

Rola polityczna Osiedla Wały nie została do końca wyjaśniona. Gród mógł zostać wzniesiony jako warownia plemienna Wiślan, choć jego powstanie wiązać mogło się również z przejściowym przyłączeniem Małopolski do Wielkich Moraw, w końcu IX w., lub do Czech w połowie X. Przypuszczać można, iż gród na wzgórzu stanowił centrum osadniczo-administracyjne na tych terenach (orlegniazda.pl).

Urwisko skalne w pd.-zach. części gródka

W okresie plemiennym gród pełnił także ważną funkcję religijną. Na bocznej skale przylegającej do gródka od północy znajdowało się miejsce kultu słowiańskiego boga Światowita. W półokrągłym (widocznym jeszcze dzisiaj) wyżłobieniu, na szczycie skały, składano ofiary dziękczynne. Tam też, znajdowała się (widoczna jeszcze dzisiaj) , wydrążona w skale studnia o nieznanym przeznaczeniu. Być może do niej wrzucano ofiary dziękczynne. Władca tego terenu był prawdopodobnie, jednocześnie najwyższym kapłanem. W gródku po stronie południowej, w wyżłobieniu skalnym, palił się wieczny ogień, a nad nim znajdowały się zabudowania drewniane siedziby władcy, ogrzewane od dołu ciepłem ognia. Palenisko było tak zabezpieczone, że ogień z żadnej strony nie był widoczny (janow.pl).

Grodzisko na numerycznym modelu terenu (geoportal.gov.pl): 1- gródek, 2 – „duże” podgrodzie, 3 – podgrodzie południowe, 4 – podgrodzie północne

Zamek Ostrężnik

Niecałe 2,5 kilometra na południowy zachód od Osiedla Wały, na tym samym prawym (wschodnim) brzegu Wiercicy, znajduje się skaliste wzgórze z ruinami zamku Ostrężnik. Brak źródeł historycznych oraz skąpe pozostałości materialne sprawiają, że istniejąca tu niegdyś warownia uchodzi za jedno z najbardziej tajemniczych, jurajskich orlich gniazd. Miejsce gdzie stał ten zamek, jestto (…) ogromna skała prawie niedostępna, szczególniej od frontu całkiem prostopadle ścięta i zupełnie naga; z innych zaś stron porosła krzakami i drzewami. Na wierzchołku, który jest dosyć obszerny i płaski, znajduje się przy dębie altana, podobno znak trygonometryczny; ztąd widok bardzo rozległy (Świeżyński 1848: 48).

Wzgórze zamkowe od strony podgrodzia

Zamek powstał w XIV wieku, a inicjatywę jego budowy przypisuje się biskupowi krakowskiemu Janowi Muskacie, królowi Kazimierzowi Wielkiemu lub działającemu na polecenie księcia Władysława Opolczyka właścicielowi okolicznych dóbr, Wojciechowi z Potoka herbu Jelita. Możliwe, że nieukończona warownia została zburzona w 1391 roku przez ekspedycję karną, wysłaną z Krakowa przez króla Władysława Jagiełłę przeciwko Opolczykowi. W XV wieku fortyfikacja znajdowała się już w stanie ruiny.

Zachodni skraj zamku górnego, rejon dawnej bramy wjazdowej

W literaturze dotyczącej jurajskich orlich gniazd fortyfikacja była przez długi czas klasyfikowana jako strażnica. Obecnie jest uznawana za pełnoprawny zamek, przede wszystkim ze względu na znaczne rozmiary, przypominające warownie w Smoleniu, Mirowie czy Bobolicach.

Pozostałości murów zamku górnego

Fortyfikacja składała się z zamku górnego wzniesionego na szczycie skalistego wzniesienia oraz przylegającego do niego od południa, oddzielonego fosą obszernego zamku dolnego (podzamcza), który pełnił funkcje gospodarcze.

Urwisko skalne po północnej stronie wzgórza zamkowego, w górze widoczny fragment murów

Zamek górny posiadał kształt wydłużonego wieloboku i powierzchnię około 1,2-1,5 tys. m2. Jego zabudowę tworzył usytuowany w północno-zachodniej części dom mieszkalny na planie prostokąta, oraz wysunięta przed lico południowego odcinka murów czworoboczna baszta-ryzalit, pod którą znajdowały się zasypane obecnie podziemia. W części północno-wschodniej usytuowany był dziedziniec. Całość otaczał kamienny mur obwodowy o długości około 144 metrów. Wjazd do zamku górnego prowadził z przedzamcza od strony zachodniej (według innej wersji – przez basztę bramną od południa, po drewnianym moście). Zamek dolny posiadał powierzchnię od 2 do 7 tys. m2 i był prawdopodobnie otoczony drewnianą palisadą. Wjazd na jego teren znajdował się w południowo-wschodniej części założenia.

Pozostałości baszty przy południowym odcinku murów

W pochodzących z XV wieku rejestrach częstochowskich mowa jest o tym, że w Ostrężniku stoi rudera wieży czy zamku (www.zamkipolskie). Następne wzmianki źródłowe na temat Ostrężnika pochodzą dopiero z wieku XIX, kiedy warownia była już od dawna opuszczona i znajdowała się w stanie ruiny. Do naszych czasów przetrwały fragmenty murów zamku górnego, fosa oddzielająca zamek górny od podzamcza oraz słabo czytelne ślady wałów. Badania archeologiczne wykazały, że na miejscu podzamcza istniała osada z okresu Cesarstwa Rzymskiego, o czym świadczą odnalezione tutaj resztki ceramiki i monety. Ruiny są wpisane do rejestru zabytków (nr 20/78 z 20.02.1978). Wzgórze zamkowe wraz z najbliższym otoczeniem objęte jest ochroną jako leśny rezerwat przyrody Ostrężnik.

Fosa oddzielająca zamek górny (po lewej) od podzamcza (po prawej), widok w kierunku wschodnim

Młyny, fryszerki, tartaki

Dolina górnej Wiercicy, która tak bardzo zachwyciła dziewiętnastowiecznych turystów i krajoznawców, od najdawniejszych czasów była wykorzystywana w celach gospodarczych. Wartki nurt potoku dostarczał energii do napędzania młyńskich kół, miechów hutniczych i tartacznych pił. Woda z potoku wypełniała hodowlane stawy, a okoliczne lasy były źródłem drewna przeznaczonego na potrzeby własne złotopotockiego majątku oraz na sprzedaż.

W zapiskach sądowych z 1473 roku wymienionych jest pięć młynów istniejących na terenie Potoku i Woli Ponikowej: młyn Piotra z Potoka herbu Szreniawa z młynarzem Piotrem Palisem, młyn z sadzawką z młynarzem Maciejem Lubaszem, młyn z młynarzem Janem Kurczyną, młyn Wolskiego oraz młyn Anny herbu Jelita (janow.pl).

Młyny i fryszerki nad górną Wiercicą na mapie Perthéesa z 1792 r. (igrek.amzp.pl/)

Na mapie z roku 1792 (Mapa Perthéesa) na krótkim odcinku Wiercicy pomiędzy jej źródłami i Janowem zaznaczonych jest sześć młynów i dwie fryszerki (kuźnie żelaza) z których jedna nosi nazwę Piec Piekielny. Sześć kolejnych młynów znajdowało się pomiędzy Janowem i Przyrowem. Na mapie z roku 1803 (Mapa Gilly’ego) cztery pierwsze młyny (licząc od źródeł) mają nazwy: Witek, Luka, Piec, Potoki. Na tej mapie pojawia się także usytuowany w północno-zachodniej części lasów złotopotockich młyn Stawki (obecnie osada Stawki).

Młyny nad górną Wiercicą na mapie Gilly’ego z 1803 r. (igrek.amzp.pl/)

Najciekawszym zabytkiem dokumentującym młynarską przeszłość doliny Wiercicy jest młyn Kołaczew, usytuowany na skraju lasu, na południowy zachód od Złotego Potoku. Jego nazwa pochodzić ma od przypominającego kołatanie odgłosu, wydawanego niegdyś przez koło wodne. Wspomniane zapiski sądowe z roku 1473 podają, że właścicielem młyna był w tym czasie Piotr Potocki herbu Szreniawa, a młynarzem Piotr Palis. Na Mapie Kwatermistrzostwa z połowy XIX wieku młyn opisany jest jako Kałaczew. Obecny budynek powstał w 1807 roku na miejscu wcześniejszego i był później przebudowywany.

Młyn Kołaczew

Kołaczew był młynem dworskim i pracował na potrzeby majątku w Złotym Potoku. Za czasów właścicieli Raczyńskich zarządzał nim R. Chruściel. Po nim młyn prowadziła jego córka Krystyna. Podczas II wojny światowej Kołaczew był zamknięty dla ludności cywilnej i wykonywał przemiały jedynie dla wojska. Po wojnie został znacjonalizowany i przejęty przez Gminną Spółdzielnię Produkcyjną. W latach 50. XX wieku zdemontowano koło wodne i młyn przeszedł w całości na zasilanie elektryczne. Obecnie jest nieczynny.

Staw Zielony przy młynie Kołaczew

Na portalu Strażnicy Czasu jeden z użytkowników umieścił sprostowanie kilku informacji, które można znaleźć na tablicach informacyjnych stojących przy młynie. Według tego sprostowania, zarządcą młyna za czasów Raczyńskich był R. Chruściel a nie M. Chruściel, a młyn napędzała turbina Francisa, a nie Peltona. Interesująca jest także informacja na temat prowadzącej młyn w okresie międzywojennym Krystyny Wąchały z domu Chruściel: To dzięki niej młyn i cały Złoty Potok mogą korzystać z dóbr elektryczności, ponieważ wysprzedała wszystkie swoje własności i zaciągnęła kredyt aby młyn mógł nadal funkcjonować. Poziom wody był zbyt niski, a prąd trzeba było pociągnąć aż od cmentarza.

Młyn Kołaczew, fragment turbiny

Stawy

Pierwsze stawy i sadzawki w dolinie Wiercicy powstawały przy młynach. Na Mapie Perthéesa z końca XVIII wieku powyżej Janowa zaznaczonych jest sześć stawów – po jednym na każdy młyn. Prawdziwy rozkwit gospodarki stawowej nad Wiercicą nastąpił w drugiej połowie XIX wieku, kiedy hrabia Edward Raczyński, właściciel majątku złotopotockiego, postanowił wykorzystać krystalicznie czystą wodę ze źródeł Wiercicy do założenia hodowli ryb łososiowatych w przysiółku Złotego Potoku o nazwie Piszczkowo.

Podstawa sukcesu hodowli w pstrągarni Raczyńskich – krystalicznie czysta woda ze źródeł Zygmunta i Elżbiety

Za budowę i organizację pstrągarni odpowiadał sprowadzony z Litwy wybitny ichtiolog (i przy okazji znany pszczelarz), inżynier Michał Girdwoyń. Na terenie przeznaczonym pod gospodarstwo rybackie wybudowano 22 stawy o łącznej powierzchni 132 000 m² i głębokości dochodzącej do 4 m oraz wylęgarnię pstrąga, wyposażoną w koryta wylęgowe typu kaskadowego. W tamtym czasie było to pierwsze i największe pstrągowe gospodarstwo rybackie w kontynentalnej Europie.

W 1881 roku z Ameryki przypłynęła przypłynęła statkiem pierwsza zalęgowa partia ikry pstrąga tęczowego. Ikra znajdowała się w wilgotnym mchu obłożonym lodem, zapakowanym w papier w drewnianych skrzyniach. Transport eskortował senator Stanów Zjednoczonych Ameryki na cześć którego, Raczyński zmienił nazwę jednego ze stawów w dolinie Wiercicy; ze Stawu Gorzkich Łez na Amerykan. W wylęgarni w Złotym Potoku w obecności ówczesnego Ministra Rolnictwa i zaproszonych przez Raczyńskiego gości nastąpiło zapłodnienie ikry i wkrótce pierwszy wylęg. Bardzo szybko rozszerzono hodowlę i w poszczególnych stawach hodowano pstrąga strumieniowego, jeziorowego i tęczowego oraz łososia kalifornijskiego. Oprócz tego hodowano węgorze, karpie polskie i królewskie oraz liny i brzany (tablica informacyjna).

Stawy hodowlane

Ikrę pstrąga tęczowego ze stawów złotopotockich eksportowano do gospodarstw rybackich w całej Europie, między innymi do Wielkiej Brytanii, Szwecji, Dani i Holandii. W celu jej przechowania wybudowano lodownię, w której gromadzono lód z okresu zimowego. W 1908 roku hodowlę poszerzono o karpia i sandacza, a liczba stawów wzrosła do 46. W tym czasie naprzeciwko Skały z Krzyżem wybudowano domek stróżów stawowych (rozebrany przed II wojną światową). W roku 1935 hrabia Raczyński polecił wydzielić na pstrągarni działkę i wybudować na niej dom w stylu góralskim z przeznaczeniem na I Schronisko na Jurze Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, którego był wiceprezesem.

Budynek dawnego schroniska PTT. W okresie okupacji niemieckiej schronisko pełniło funkcję punktu przerzutowego dla osób ukrywających się przed Niemcami, m.in. powstańców warszawskich. Do 9 listopada 1944 roku w podsufitce ganku przechowywano broń, której użył oddział partyzancki AK „Twardego” w zasadzce na żandarma z Żarek Juliana Schuberta „krwawego Julka”.

Po II wojnie światowej pstrągarnia została znacjonalizowana i działała w ramach Państwowego Gospodarstwa Rolnego. W roku 2005 roku kompleks stawów, należący już w tym czasie do Agencji Rolnej Skarbu Państwa, został sprzedany długoletniemu dzierżawcy. Część stawów zachowała do dzisiaj nazwy nadane w czasach Raczyńskich (Staw Zygmunt, Staw Świętokrzyski, Staw Szmaragdowy). Na terenie pstrągarni znajduje się ustawiony w 1986 roku obelisk poświęcony pamięci inżyniera Michała Girdwoyna.

Obelisk z tablicą pamiątkową poświęconą inżynierowi Girdwoynowi

Gospodarstwo leśne

Wielkim bogactwem majątku w Złotym Potoku były lasy. Ich eksploatacja na większą skalę rozpoczęła się w drugiej połowie XIX wieku. Towarzyszyło jej wprowadzenie systemu podziału powierzchniowego, prac urządzeniowych i melioracyjnych oraz rozbudowa placówek administracji leśnej – leśnych osad służbowych. Na Mapie Kwatermistrzostwa z połowy XIX wieku w lasach majątku wypatrzymy zaledwie jedną taką osadę – Leśniczówkę Margał (później gajówka Julianka). Na mapach z okresu międzywojennego osad służbowych, przede wszystkim gajówek, jest już około osiemnastu.

Fragment Złotolasów na mapach WIG z lat 1925 i 1934 (w rzeczywistości mapy w jednym i drugim przypadku pokazują stan z lat wcześniejszych). Na mapie z lat dwudziestych kompleks leśny pomiędzy Złotym Potokiem i Ludwinowem jest „dziewiczy”. Na mapie z lat trzydziestych widać już siatkę linii podziału gospodarczego. Na przestrzeni około 10 lat zmienia się także funkcja osady Dąbrowa (wcześniej folwark, później osada służbowa – leśniczówka i gajówka). Dodatkowo na mapie pojawia się także nowa osada służbowa w Ostrężniku (gajówka).

Właściciele majątku prowadzili gospodarkę leśną w sposób, który dziś nazwalibyśmy zrównoważonym. Najcenniejsze fragmenty lasów starano się chronić. Już w połowie XIX wieku (około 1854 r.) Wincenty Krasiński, pod wpływem sugestii przyjaciela rodziny, wybitnego przyrodnika Antoniego Wagi, postanowił nadać lasom w Dolinie Wiercicy tak zwany charakter parkowy. W roku 1907 hrabia Karol Raczyński wstrzymał wszelkie wyręby w lasach nad górną Wiercicą i ograniczył ich eksploatację jedynie do usuwania wiatrołomów i posuszu. Pod koniec lat dwudziestych wstęp na chroniony teren dozwolony był już wyłącznie za specjalnym pozwoleniem. Przepędzanie bydła na jarmarki odbywa się tylko ogrodzonemi po bokach drogami. Rezerwatu pilnuje specjalny strażnik, który w letnim sezonie otrzymuje jeszcze pomocnika. Rezerwat wydzielony jest jako osobny rewir „Parkowe”. Główny jego obszar leży po prawym brzegu Wiercicy, po lewym ciągnie się należący do niego wąski pas lasu (Sokołowski 1928: 4-5). W 1934 roku oficjalnie powołano do życia rezerwat o powierzchni 201 ha, mający chronić źródła Wiercicy w celu zabezpieczenia dopływu wody do stawów z hodowlą pstrąga. Po wojnie status ochronny tego terenu został potwierdzony w roku 1957, kiedy utworzono rezerwat Parkowe (pow. 153 ha, w 2011 roku powiększony do 234 ha).

Fragment rezerwatu Parkowe w okolicach Źródła Zygmunta

Pamiątki powstańcze i wojenne

W XIX i XX stuleciu Złotolasy były areną walk prowadzonych podczas powstania styczniowego, kampanii wrześniowej i okupacji niemieckiej z czasów II wojny światowej.

6 lipca 1863 roku pod Janowem doszło do zwycięskiej potyczki polskiego oddziału kapitana Zygmunta Chmieleńskiego z Rosjanami. Po bitwie powstańcy wycofali się do umocnionego obozu, który znajdował się w lesie na lewym (zachodnim) brzegu Wiercicy, nad gajówką Parkowe (Cywiński 2007: 290). Kilka dni później, 8 lub 9 lipca, Polaków zaatakował rosyjski oddział płk. Ernrotha. Pomimo znacznej przewagi Rosjan, powstańcy nie złamali szyku i wycofali się w porządku w kierunku lasów włoszczowskich.

Stary dąb w lesie za gajówką Parkowe – być może pamięta czasy powstańców

Legenda mówi, że leżąca na drodze ich odwrotu osada Śmiertny Dąb wzięła swoją nazwę od egzekucji wykonywanych przez Rosjan na złapanych powstańcach, których wieszano na starych dębach. W rzeczywistości nazwa miejscowości jest wcześniejsza.

Podczas kampanii wrześniowej 1939 roku w Złotolasach swoją ostatnią bitwę stoczyła 7 Dywizji Piechoty Armii „Kraków” pod dowództwem generała Janusza Gąsiorowskiego. Po wcześniejszych walkach w rejonie Kłobucka, Truskolasów, Lublińca i Częstochowy, 7 DP wycofała się w rejon Janowa i Złotego Potoku, gdzie w dniach 3-4 września została otoczona i rozbita przez przeważające siły niemieckie. Część oddziałów zdołała przebić się przez niemieckie okrążenie i kontynuować walkę. Nie udało się to dowództwu dywizji z generałem Gąsiorowskim, który dostał się do niewoli w okolicach gajówki Bogdaniec.

Dawna osada służbowa Bogdaniec

Do naszych czasów w Złotolasach nie przetrwały żadne ślady z czasów powstania styczniowego, wiele natomiast jest miejsc upamiętniających wrześniowe zmagania 7 Dywizji Piechoty oraz późniejsze walki partyzanckie.

Do najbardziej znanych miejsc pamięci należy usytuowany na szczycie wzniesienia na południe od Złotego Potoku obelisk Jana Wrzoska, majora piechoty Wojska Polskiego. Jan Wrzosek był nie tylko wojskowym, ale także strzelcem sportowym i olimpijczykiem, uważanym za najlepszego strzelca międzywojennej Polski. Jego największym osiągnięciem sportowym był srebrny medal w strzelaniu z karabinu, zdobyty na mistrzostwach świata we Lwowie w 1931 roku. W 1936 roku Wrzosek uczestniczył w Olimpiadzie w Berlinie, na której był trenerem polskiej kadry narodowej w strzelectwie.

W chwili wybuchu wojny major Wrzosek dowodził III batalionem 74 Pułku Piechoty 7 DP. Brał udział w obronie linii rzeki Liswarty pod Lisowem, a następnie w bitwie pod Janowem. Poległ 3 września, podczas polskiego natarcia mającego przerwać niemieckie okrążenie, prowadząc ogień z karabinu przeciwpancernego UR do niemieckich czołgów nacierających drogą od strony Żarek. Po wojnie został pochowany na cmentarzu w Złotym Potoku.

W okolicach Złotego Potoku major Wrzosek nazywany jest często Hubalem Złotopotockim. Wśród mieszkańców krąży opowieść o tym, że oficer przeżył kampanię wrześniową i dostał się do niewoli niemieckiej, a następnie zbiegł do Wielkiej Brytanii. Według relacji jednego z mieszkańców:

jest jeszcze inna informacja mówiąca o tym, że czwartego września pod Kusiętami, to jest stacja kolejowa pod Częstochową, że jeden z majorów, który znał doskonale Wrzoska, spotkał Wrzoska, i że Wrzosek był ranny. A więc, że nie zginął pod Złotym Potokiem. A jeżeli tak, to znaczy, że został później zabrany do niewoli przez Niemców, a później jak opuścił niewolę niemiecką to udał się do Wielkiej Brytanii. To jest jak gdyby taka druga wersja. Natomiast proszę sobie wyobrazić, że mamy też w izbie pamięci [w Złotym Potoku], bo ja przekazałem ten dokument do muzeum naszego, przekazałem list siostry żony Wrzoska, która mieszkała w Radomsku. I ona pisze w listopadzie tysiąc dziewięćset trzydziestego dziewiątego roku do swojej siostry, z Radomska do Krakowa, że Janek zginął. Ona to określa może nawet, że nie pod Złotym Potokiem, ale pod Olsztynem (cyt. za: Miejsca pamięci… s. 128).

Przed rokiem 1989 na wzgórzu znajdowała się symboliczna mogiła z brzozowym krzyżem i tablicą pamiątkową (Kantyka 1982: 100). Nowy pomnik wystawiono w 50. rocznicę wybuchu wojny w roku 1989. Na zorganizowaną wówczas uroczystość przyjechało kilku dawnych żołnierzy Wrzoska. Odsłonięcia pomnika dokonała siostra jego żony.

Miejscem upamiętniającym walki partyzanckie z czasów okupacji niemieckiej jest pomnik w dolinie Wiercicy, przy parkingu i skrzyżowaniu dróg w pobliżu Diabelskich Mostów. Umieszczona na wapiennym głazie tablica poświęcona jest oddziałowi partyzanckiemu AK kapitana Jerzego Kurpińskiego „Ponurego”. Oprócz niego w różnych okresach czasu w Złotolasach działały także inne oddziały partyzanckie, wśród nich grupa partyzancka AK Stanisława Wencla „Twardego”.

Najbardziej znaną akcją partyzancką przeprowadzoną w tej okolicy była tak zwana akcja na „krwawego Julka”. Jej celem miał być bezwzględny i okrutny zastępca komendanta żandarmerii w Żarkach Julian Schubert, zwany przez miejscową ludność „krwawym Julkiem”. Pierwsze podejście do likwidacji żandarma miało miejsce 13 czerwca 1944 roku. Uczestniczyli w nim żołnierze z oddziałów AK Bronisława Bartosika „Zygmusia”, Jerzego Kurpińskiego „Ponurego” oraz oddziału BCh Antoniego Duba „Adama”. W kolumnie niemieckich samochodów jadących w stronę Janowa nie było wprawdzie „krwawego Julka”, był za to komendant żareckiej żandarmerii Schmidt. Cała akcja przebiegła sprawnie, ponieważ partyzanci byli przygotowani na walkę ze znacznie silniejszym przeciwnikiem. W potyczce zginął Schmidt i trzej żandarmi. Kierowcę, który był Polakiem, puszczono wolno.

Po śmierci Schmidta komendantem w Żarkach został przeniesiony z Buska oberleutnant Brzeźniok, który był tajnym współpracownikiem AK. Brzeźniok próbował chronić okoliczną ludność przed morderczymi zapędami swojego zastępcy, co jednak zaczęło wzbudzać u tego drugiego coraz większe podejrzenia. Nie chcąc doprowadzić do zdekonspirowania Brzeźnioka, partyzanci podjęli decyzję o niezwłocznej likwidacji Schuberta. Przeprowadzenie akcji zostało powierzone grupie AK „Twardego”. Jako miejsce zasadzki wybrano odcinek drogi w okolicach Diabelskich Mostów. Akcja przeprowadzona 8 listopada 1944 roku zakończyła się pełnym sukcesem. Schubert zginął. Za tę akcję „Twardy” został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari, a dowódcy poszczególnych oddziałów biorących udział w potyczce otrzymali Krzyże Walecznych.

Legendy

Najbardziej znane legendy tej części Złotolasów związane są ze słynnymi wapiennymi ostańcami – Bramą Twardowskiego i Diabelskimi Mostami. Jedna z historii opowiada o czarnoksiężniku Twardowskim, który uciekając na kogucie przed diabłem, tu właśnie wpadł na skalną ścianę. Wystraszony kogut zamiast przefrunąć nad ostańcem tak długo uderzał dziobem w skałę, aż wybił widoczne do dzisiaj przejście. Po drugiej stronie kogut odbił się pazurami od skały i poleciał w górę, zabierając Twardowskiego na Księżyc. Pamiątką po tym wydarzeniu są widoczne do dzisiaj trzy zagłębienia pozostawione przez pazury koguta.

Brama Twardowskiego

Ze zmaganiami Mistrza Twardowskiego z diabłem związana jest także skała Diabelskie Mosty. Podobno podczas pogoni za czarnoksiężnikiem diabeł zaklinował się tutaj w szczelinie skalnej, dzięki czemu Twardowski zdołał uciec na Księżyc (według innej wersji diabeł zaklinował się w skałach, obserwując z nich przebywającego już na Księżycu czarnoksiężnika). Chcąc zabezpieczyć się na przyszłość przed podobną niespodzianką, diabeł wyczarował na szczycie skał mosty.

Diabelskie Mosty

Inna legenda wspomina o istniejącym tutaj rycerskim zamku. Jego właściciel wszedł w pakt z diabłem, który obiecał rycerzowi pomoc w zebraniu wielkiego majątku, pod warunkiem jednak, że ten nigdy nie prześpi porannego piania koguta. Warunek okazał się niemożliwy do spełnienia dla rycerza, który często musiał odsypiać całonocne libacje. Diabeł zniszczył zamek, a rycerza zamienił w kamień. W drugiej połowie XIX wieku na polecenie Krasińskich ze Złotego Potoku pomiędzy wierzchołkami skał wybudowano drewniane mostki, które przetrwały do lat 60. XX wieku.

Kładka na Diabelskich Mostach, lata 1920-1930 (fotopolska.eu)

Legendy związane są także z ruinami zamku Ostrężnik i znajdującą się pod nim jaskinią Ostrężnicką. Warownia miała być podobno siedzibą rozbójników, którzy zakopali w jej podziemiach skarby pochodzące z łupieżczych wypraw. Inna opowieść mówi o tym, że podczas powstania styczniowego po bitwie pod Śmiertnym Dębem w lipcu 1863 roku, powstańcy ukryli w ruinach zamku dokumenty i przechwycony wcześniej transport cesarskiego złota, a według innej wersji – złoto i kosztowności ofiarowane przez społeczeństwo na prowadzenie walk powstańczych (powstanie1863.zsi.kielce.pl).

Wejście do jaskini Ostrężnickiej

Według zapisanej w połowie XIX wieku relacji starego mieszkańca Suliszowic: chłopcy pasący bydło w przyległym lesie, wrzucili przez figle jednemu z pomiędzy siebie do tej pieczary czapkę. Śmiały ten chłopak (…) zapuścił się w głąb; tam mężczyzna jakiś czarno ubrany zaprowadził go do bardzo odległych pokoi i nareszcie zatrzymał się w jednym, w którym stało kilka skrzyń napełnionych pieniądzmi i piękna panna przed zwierciadłem czesała sobie włosy. Pozwolono mu zabrać ile chciał z tychże pieniędzy i następnie tenże sam mężczyzna napowrót go odprowadził, zalecając, aby się nie oglądał gdy ostatnie drzwi mijać będzie. Przez ciekawość chłopak umyślnie się obejrzał, ale zatrzaskujące się za nim drzwi obcięły mu piętę u nogi, i ztąd poszło nazwisko familii tej Piętaki (Świeżyński 1848: 48). Jedna z opowieści mówi też o tym, że wejście do prawego korytarza jaskini było niegdyś zamknięte żelaznymi drzwiami, które obecnie znajdują się w kościele w Złotym Potoku.

U stóp góry zamkowej znajduje się czynne okresowo wywierzysko zwane Źródłem Zdarzeń. Pojawiająca się w nim woda ma być zwiastunem niezwykłych wydarzeń. Według innej wersji, brak wody w źródle wróży urodzaj, kiedy zaś woda płynie, należy spodziewać się nieurodzaju i klęsk, tym większych, im więcej wody.

Źródło Spełnionych Marzeń

Swoją legendę ma także leżące bliżej Złotego Potoku Źródło Spełnionych Marzeń. Jak mówi spisana wierszem instrukcja: W sercu źródła prośbę zamień / na zielony, szklisty kamień. / Kiedy rzucisz go za siebie / Spełni prośba się dla Ciebie. Według informacji zamieszczonej na pobliskiej tablicy, zielonym kamieniem odnalezionym przy źródle może być żużel z pieca do wytopu rudy darniowej, który istniał w tym miejscu w zamierzchłych czasach, a jego barwa to pozostałość po domieszce malachitu.

W pobliżu Źródła Spełnionych Marzeń znajdowało się kiedyś obozowisko harcerskie. Harcerze czerpali ze źródła wodę, stąd jego druga, potoczna nazwa – Źródło Obozowe.

Kolejna legenda związana jest z krzyżem, który znajduje się na skale górującej nad doliną Wiercicy, naprzeciwko dawnej pstrągarni Raczyńskich. Między masą skał napierających potockie lasy, najbardziej zastanawia uwagę pierwsza z nich od strony dworu, wysunięta ogromnym garbem na brzeg szosy. Z jej górnych szczelin zwieszają się festony wyrosłych tam dębów; na szczycie tkwi duży krzyż spiżowy, ze złoconym wizerunkiem Chrystusa, a na bocznych ścianach wyrzeźbione misternie herby Krasińskich i pokrewnych im domów Radziwiłłów, Branickich i Czackich (Chłopicki 1874: 134).

Skała z krzyżem na pocztówce z lat 1910-1920 (fotopolska.eu)

Według miejscowej tradycji krzyż został ustawiony na pamiątkę powstania kościuszkowskiego przez patriotycznie nastawioną ludność miejscową. Jest także legenda, wedle której krzyż upamiętnia nieszczęśliwą miłość dziewczyny z gminu i młodego szlachcica związanego z rodziną właścicieli majątku złotopotockiego. Kochankowie, nie mogąc zalegalizować swojego związku, spotykali się na potajemnych schadzkach na szczycie skały, skąd podziwiali rozciągające się wokół romantyczne widoki.

Cała historia zakończyła się jednak tragicznie – w czasie powstania dowodzący oddziałem kosynierów młodzieniec poległ w potyczce z Prusakami, a patrząca na to dziewczyna, nie mogąc znieść śmierci ukochanego, rzuciła się ze skały – tej samej, na której spotykała się wcześniej ze swoim wybrańcem.

Podobno krzyż na szczycie ostańca wystawił na pamiątkę opisanych wydarzeń stryj młodego patrioty, którego dręczyło poczucie winy, nie chciał on bowiem zgodzić się wcześniej na ślub pary. Mówi się także, że znajdujący się naprzeciwko Skały z krzyżem staw Sen Nocy Letniej zapamiętał na zawsze twarze młodych i odtwarza na wodzie ich odbicie nocą, przy świetle księżyca.

Na skale poniżej krzyża znajduje się się płaskorzeźbiony herb Korwin rodziny Krasińskich, wykuty w drugiej połowie XIX wieku na polecenie ówczesnego właściciela majątku w Złotym Potoku, hrabiego Wincentego Krasińskiego.

Koniec części pierwszej.


Wybór materiałów wykorzystanych w tej części przewodnika:

Bitwa pod Janowem, Czas 1863, nr 156 (12. VII), s1-2, mbc.malopolska.pl

Chłopicki Edward, Częstochowskie strony, „Tygodnik Ilustrowany” 1874, Seria 2, t. 14, nr 348 (29. VIII), polona.pl.

Cywiński Kazimierz Wojciech, Historia zapisana w lesie, Katowice 2007.

Hyla Władysław, Zabytki i osobliwości powiatu częstochowskiego, „Ziemia Częstochowska” 1938, T. II.

Kantyka Jan, Na szlaku orlich gniazd, Katowice 1974.

Kantyka Jan (oprac.), Miejsca pamięci narodowej w województwie częstochowskim, Częstochowa 1982.

Kantyka Jan, Oddział partyzancki „Twardego”, Katowice 1986.

Kurus Adam, 7 Dywizja Piechoty. Zapomniana chwała, http://gazetacz.com.pl/7-dywizja-piechoty-zapomniana-chwala21312/, dost. 4.02.2021.

Miejsca pamięci i miejsca zapomnienia. Interdyscyplinarne badania na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Raport z badań. Tom 4. Gmina Janów, red. Grażyna Ewa Karpińska i Magdalena Majorek, Łódź 2019.

Nowakowski Filip, Bohaterowie Częstochowy. Major Jan Wrzosek (6 marca 1895 – 3 września 1939), w: Gazeta Częstochowska 2017, nr 1337/42 (19. X), http://gazetacz.com.pl/bohaterowieczestochowy21546/ dost. 7.01.2021.

Pierwszy Przewodnik po Częstochowie i Okolicy z 40-ma ilustracyami planem miasta Częstochowy i Mapą Okolic, Warszawa 1909, https://www.staraczestochowa.pl/index.php?www=Modules/Przewodnik-1909/potokzloty_pl#id dost. 26.01.2021.

Siwiński Andrzej, Przydrożna kronika ziemi częstochowskiej. Przewodnik rowerowy. Tom I, Częstochowa 2009.

Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego: http://dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geograficzny/

Sokołowski Marian, Badania socjologiczne w rezerwacie bukowym w Złotym Potoku nad Wiercicą, „Sylwan” 1928, R. XLVI, z. 5.

Świeżyński Kryspin, Opis podróży po kraju, odbytej przez 12 uczniów Instytutu Agronomicznego w Marymoncie, pod przewodnictwem professora Wojciecha Jastrzębowskiego, w czasie wakacyj, tojest w miesiącach lipcu i sierpniu 1847 r., „Biblioteka Warszawska” 1848, T. 1 (XXIX).

Umiastowska z Morawskich Jadwiga, Z Raczyńskimi w tle – wspomnienia minionego świata, 1997, s. 19, cyt. za: http://forumjurajskie.pl/viewtopic.php?f=1&t=5084&start=60 dost. 27.01.2021.

Wiślicki Józef M., Opis Królestwa Polskiego pod względem historycznym, statystycznym, rolniczym, fabrycznym, handlowym, zwyczajowym i obyczajowym, Tom I, Warszawa 1850.

Zieliński Stanisław, Bitwy i potyczki 1863-1864, Rapperswil 1913.

Zieliński Zdzisław, Orły ziemi częstochowskiej, Częstochowa 1999.

Zwoliński Mirosław, Szkice monograficzne Janowa i okolicy, Częstochowa 1992.

Strony www:

Akcja na „krwawego Julka”: http://poszukiwania.pl/akcjanakrwawegojulka.html

Bitwa pod Janowem i powstańczy skarb w Ostrężniku: http://powstanie1863.zsi.kielce.pl/index.php?id=w36

Biogram majora Wrzoska na stronie Polskiego Komitetu Olimpijskiego: https://olimpijski.pl/olimpijczycy/janwrzosek/

Dyskusja o „pośmiertnych” losach majora Wrzoska: https://forum.odkrywca.pl/topic/171329z%C5%82otypotok1939/#comments

Fotografie archiwalne: https://polona.pl/, https://fotopolska.eu/

Gmina Janów, opisy zabytków: https://www.janow.pl/swiathistorii

itjura, wersja archiwalna: http://web.archive.org/web/20170125173752/http://www.it-jura.pl/

Jurajskie forum dyskusyjne: http://forumjurajskie.pl/

Oddział „Ponurego”: http://janow.pl/fotki/2015%20%20%20%20%20%209.pdf

Skała z krzyżem: https://www.janow.pl/legenda-o-skale-z-krzyzem, http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/3666,zloty-potok-skala-z-krzyzem-i-herbem-krasinskich.html

Strażnicy czasu, informacje i fotografie młyna Kołaczew: http://www.straznicyczasu.pl/viewtopic.php?t=75

Szlak Orlich Gniazd, opisy zabytków: https://www.orlegniazda.pl/

Wikimapia: http://wikimapia.org

Wikipedia: https://pl.wikipedia.org/

Zamki polskie: http://www.zamkipolskie.com

dostęp do wymienionych stron w okresie: 13.01.2020-3.02.2021

Mapy archiwalne:

Mappa szczegulna Woiewodztwa Krakowskiego i Xięstwa Siewierskiego 1:225 000, aut. Karol de Perthées, 1787 r.

Topograficzna Karta Królestwa Polskiego 1:126 000 (tzw. Mapa kwatermistrzostwa), Kol. II Sek. VII (Siewierz, Żarki), Kol. III Sek. VI (Szczekociny), ok. 1850 r.

Niemiecka mapy zaboru rosyjskiego 1:25 000, ark. XXIX 5-C, 1915 r.

Mapa województwa krakowskiego w dobie Sejmu Czteroletniego 1788-1792 1:200000, 1929 r.

Special-Karte von Südpreußen 1:150 000, aut. David Gilly, arkusze: B IV, C IV, 1803 r.

Szczegółowa mapa topograficzna Polski WIG 1:25 000, arkusze: Janów, Krasice, Lelów, Olsztyn, Przyrów, Sokolniki, 1934-1937 r.

Taktyczna mapa Polski WIG 1:100 000, arkusze: Koniecpol, Żarki, 1926-1935 r.

Wszystkie mapy dostępne na stronie: http://igrek.amzp.pl/

Dokumenty archiwalne:

Akta Urządzenia Dóbr Potok Złoty, Archiwum Państwowe w Częstochowie, Sygn.8/190/0/-/12, https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zespol/-/zespol/75233 dost. 29.01.2021.

Tablice informacyjne przy grodzisku Osiedle Wały, przy zamku Ostrężnik, przy młynie Kołaczew, przy dawnej pstrągarni Raczyńskich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *