Roczne archiwum: 2019

Jeden dzień z życia Puszczy Pszczyńskiej

W drodze do nadmorskich lasów w okolicach Łeby proponujemy niezapowiedziany przystanek w Puszczy Pszczyńskiej. Wszystko za sprawą naszej czytelniczki, która wybrała się na rowerową wędrówkę po tamtejszych kniejach. O wszystkim, co zobaczyła, usłyszała i poczuła przeczytać można w tej pięknej relacji: kliknij. A tutaj trasa na mapie: kliknij.

Lasy w okolicach Kroczyc

Niektórzy mówią, że serce Jury bije właśnie tutaj, pomiędzy Kroczycami i Włodowicami, wśród skał i lasów Góry Zborów, Skał Kroczyckich, Rzędkowickich, Podlesickich i Morskich. Wapienne ostańce o fantastycznych kształtach wyglądają tak, jakby stały w tej okolicy od zawsze. Z miejscowymi lasami sprawa nie jest jednak już taka prosta. Na mapach z połowy XIX i początku XX wieku widać jedynie kilka niewielkich kompleksów, które rozdzielone są wielkimi połaciami otwartych terenów. Był to czas intensywnej eksploatacji lasów oraz rozwoju rolnictwa i hodowli zwierząt, głównie kóz i owiec. W samych tylko Podlesicach żyło ich przed wojną około 300-400. Każdego ranka „od śniegu do śniegu” zwierzęta pędzono na pastwiska, pod które zajmowany był każdy skrawek gruntu zbyt skalistego, by coś na nim uprawiać. Las nie miał w tej sytuacji większych szans na ekspansję, z trudem bronił jedynie swych poszarpanych granic.

Czytaj dalej

Mamy tablicę w Dolinie Będkowskiej!

Z przyjemnością informujemy, że w Dolinie Będkowskiej, jednym z najpiękniejszych zakątków Jury, stanęła pierwsza w Polsce tablica informacyjna Kultury w lesie. Znajdują się na niej fotografie i informacje dotyczące zabytków i pamiątek przeszłości w lasach wokół Doliny. Są tam krótko opisane m.in. dwa grodziska, droga patrolowa na dawnej granicy zaborów oraz system niemieckich umocnień z 1944 roku. Tablica stoi u stóp Sokolicy, przy gospodarstwie agroturystycznym Brandysówka. Na pomysł jej ustawienia wpadli właściciele gospodarstwa oraz miłośnicy sportów wspinaczkowych z Fundacji Wspinka, którym w tym miejscu serdecznie dziękujemy za inicjatywę i jej realizację! O leśnych tajemnicach Doliny Będkowskiej można także poczytać nie wychodząc z domu, w artykule zamieszczonym na łamach naszego przewodnika TUTAJ.

Lasy wokół Ogrodzieńca

Ogrodzieniec to niewielkie jurajskie miasteczko położone kilka kilometrów na południowy wschód od Zawiercia. Jest tutaj późnobarokowy kościół Podwyższenia Krzyża Świętego, kilka zabytkowych kapliczek oraz odnowiony niedawno i aspirujący do roli rynku Plac Piłsudskiego. Nie ma za to turystów, którzy przeważnie od razu jadą do leżącego dwa kilometry dalej Podzamcza, gdzie wznoszą się ruiny słynnego zamczyska. W powszechnej bowiem świadomości to właśnie jest Ogrodzieniec: wspaniałe orle gniazdo, jedna z największych atrakcji regionu, żelazny punkt w programie każdej wycieczki po Jurze. Potężna warownia, choć zrujnowana, jak przed wiekami rzuca cień na całą okolicę. W tym cieniu pozostają także ogrodzienieckie lasy, które do cna przesycone są atmosferą militarną. Wystarczy wspomnieć, że na kilkanaście obiektów, jakie trafiły właśnie do Kultury w lesie, zaledwie kilka można od biedy zaliczyć do zabytków cywilnych…

Czytaj dalej

Opuszczona osada Czerwony Strumień

Kolejna nieistniejąca osada w naszym przewodniku. W poszukiwaniu zagarniętych przez las śladów dawnego życia udajemy się tym razem w Góry Bystrzyckie, w górę Czerwonego Strumienia, ścieżką prowadzącą wzdłuż polsko-czeskiej granicy, kilka kilometrów na zachód od sudeckiego Międzylesia. Wędrujemy przez okolicę, w której od XIV wieku wydobywano rudę żelaza, przerabianą następnie w kuźnicy w pobliskim Boboszowie. Pod koniec XVI stulecia właściciele okolicznych dóbr z rodziny von Tschirnhaus założyli osadę, która przyjęła nazwę od potoku (niem. Rothflössel). W 1764 roku przyszedł na świat najbardziej znany mieszkaniec wioski, Joseph Knauer, późniejszy biskup wrocławski. W tym samym mniej więcej czasie mieszkał tutaj kamieniarz Franz Hornich, twórca rokokowych schodów oraz kamiennych figur dla kościoła w pobliskim Neratovie. Poza tym Czerwony Strumień był jedną z wielu skromnych, niczym nie wyróżniających się wiosek sudeckich, a jego mieszkańcy prowadzili spokojne życie utrzymując się z rolnictwa i drobnego rzemiosła.

Czytaj dalej