Roczne archiwum: 2018

Lasy wokół Lubaczowa

Wędrując przez lubaczowskie lasy na wschód, prędzej czy później natkniemy się na groźnie wyglądające tablice informujące o zakazie wstępu na pas drogi granicznej. Kilkanaście metrów dalej stoją już naprzeciwko siebie biało-czerwone i żółto-niebieskie słupy. Ich długa linia tworzy mocny, namacalny akcent krajobrazowy, ale stanowi też symboliczną oś miejscowej historii. Jesteśmy na pograniczu, na dawnym styku narodów i ich kultur. To właśnie dla takich miejsc zarezerwowane jest określenie `historia trudnego sąsiedztwa`. W tutejszym krajobrazie, także tym leśnym, zachowało się wiele śladów owej historii, choć ich odnalezienie wymaga większego wysiłku i większej cierpliwości, niż w przypadku opisywanych przez nas do tej pory lasów jurajskich. Większej też trzeba wyobraźni, aby na podstawie często bardzo skromnych reliktów odtworzyć bogatą, pograniczną przeszłość tych ziem. Do dalszej lektury zapraszamy zatem wędrowców wytrwałych, cierpliwych i obdarzonych wyobraźnią…

Czytaj dalej

Lasy wokół Babic

Około roku 12431 biskup krakowski Jan Prandota drogą kupna lub zamiany pozyskał od klasztoru Benedyktynek w Staniątkach dobra położone wokół Babic. W ich skład wchodziło wówczas kilka zaszytych w leśnej głuszy wsi oraz drewniany zameczek, wybudowany przy trakcie na Śląsk przez wcześniejszych właścicieli tych ziem, rycerski ród Gryfitów. W ten sposób w połowie XIII wieku powstał klucz lipowiecki – zespół dóbr, które aż do czasów rozbiorowych stanowiły własność biskupów krakowskich. Przez kilka kolejnych wieków z bogactw okolicznych lasów pełnymi garściami czerpał nie tylko biskupi dwór w Krakowie, ale także lipowiecki zamek i dwór, miejscowy browar, gorzelnia, folwark oraz włościanie z należących do klucza miejscowości. Corocznie do samego Krakowa spławiano Wisłą około 240 sągów2 drewna opałowego. Lasy dostarczały nie tylko drewna, ale również grzybów, jagód i chmielu. Lasy dębowe i bukowe również paszy dla świń w postaci żołędzi i buczyny, a polany leśne dodatkowych ilości siana3.

Czytaj dalej

Lasy wokół Czernichowa nad Wisłą

W Materiałach do Słownika Historyczno-Geograficznego Województwa Krakowskiego w dobie Sejmu Czteroletniego odnaleźć można krótką notatkę mówiącą o tym, że W parafii czernichowskiej (…) na pagórku jest lasek bukowy „Hełm” (…), natomiast od gruntów Czernichowa aż do Przegini, pomiędzy stawami zwanymi „Za Hełm” i „Seweryn” ciągnie się sosnowy, jodłowy i świerkowy las „Żakowiec” 1. Notatka opisuje stan z końca XVIII wieku, ale nie jest to pierwsza wzmianka o czernichowskich lasach. Sto lat wcześniej lustratorzy wizytujący dobra królewskie po burzliwych czasach szwedzkiego potopu stwierdzili krótko, ale wymownie: Bywały quondam dobre lasy przy Czerniechowie i niemałe. Teraz podczas stanowisk wojskowych znacznie rozrzedzone i uplenione2.

W wieku XIX królewskie niegdyś lasy koło Czernichowa należały już do właścicieli prywatnych. W 1857 roku miejscowy majątek zakupiło krakowskie Towarzystwo Gospodarczo-Rolnicze, z którego inicjatywy powstała w Czernichowie Szkoła Rolnicza. Od tego czasu aż do lat 60. XX wieku lasy Chełm i Żakowiec były częścią szkolnego gospodarstwa. W okresie pierwszej wojny światowej pod Chełmem kwaterował pluton austriackich saperów, którzy budowali na Wiśle drewniany most dla wojska. Pluton ten wykopał sobie odpowiednie pomieszczenia w ziemi przykrywając dach słomą i gałęziami świerkowymi 3. Obok żołnierskich kwater przemykały grupki szkolnej młodzieży, zbierające liście poziomek i ostrężyny. Liście Suszono (…) w budynku szkolnym, żeby przygotować susz na zimową herbatę dla wojska austriackiego. Liście poziomki zbierało się w lesie obok cmentarza na górze Chełm, gdyż tam było dużo poziomek. Natomiast liście ostrężyny zbierała młodzież na Dołkach. Po wysuszeniu wysyłano ziele do Krakowa, do jednostki wojskowej i Czerwonego Krzyża4.

Czytaj dalej

Lasy wokół Alwerni

Droga z alwernijskiego rynku do najbliższego lasu zajmuje nie więcej niż pięć minut. Idąc na zachód ulicą Korycińskiego, już po chwili znajdziemy się pośród gęstwiny buków, jaworów, dębów i modrzewi. Ten las to pozostałość po dawnym mateczniku, w którym na początku XVII wieku właściciel pobliskiej Poręby Żegoty, kasztelan wojnicki Stanisław Koryciński, ufundował klasztor bernardynów. Po trwającej przez wiele lat rozbudowie, w środku lasu zwanego odtąd Klasztornym powstał imponujący kompleks architektoniczny, który po dziś dzień stanowi prawdziwą ozdobę miejscowości, przyciągając każdego roku tłumy turystów i pielgrzymów.

Czytaj dalej

Do lasu ze smartfonem!

Rok 2018 zaczynamy od nowości technicznej. Kultura w lesie wzbogaciła się właśnie o nową wersję mapy, która jest bardziej przyjazna dla urządzeń mobilnych i lepiej sprawdzi się w terenie (zobacz mapę). W ostatnich dniach grudnia przetestowaliśmy nowe rozwiązanie w lasach położonych na południe od Olkusza (okolice Zawady i Gorenic). Okazało się, że dokładność wskazań jest wystarczająca do odnalezienia opisanych w Przewodniku miejsc. Ich identyfikację powinny także ułatwić wczytywane do smartfona fotografie. Oczywiście, w przypadku każdego miejsca wiele będzie zależało od warunków terenowych, rodzaju urządzenia, pory roku itp. Niemożliwy do uniknięcia margines błędu (kilka-kilkadziesiąt metrów) wypełni zapewne niejedna poszukiwawcza przygoda, których w nowym roku życzymy użytkownikom Przewodnika jak najwięcej!